Nie odpowiadaj „nie wiem”

Załóżmy, że ktoś Ci zadał pytanie, na które nie znasz dokładnej odpowiedzi.

Jednym ze sposobów odpowiedzi na to jest „nie wiem”. Ale to nie ułatwi nikomu życia. Skup się i postaraj się pomóc drugiej osobie, bo być może to, co już wiesz, będzie stanowiło klucz do zaspokojenia potrzeb drugiej strony.

Jeśli znasz np. 20%, 50%, czy 70% odpowiedzi na pytanie, to powiedz.

Kiedy robiliśmy zakupy?
* Nie wiem (głupie)
> Jakieś 1-1,5 tygodnia temu (szybka odpowiedź, zwykle wystarczająco precyzyjna)

Kontynuować.

Czytamy Biblię – S01E03 – Ewangelia Mateusza 03 – Plemię żmijowe na chrzcie Jezusa

Czytacie Biblię? 🙂

Poniżej wrzucam odcinek 3.

Trzeci rozdział Ewangelii Mateusza ????

Miłego oglądania!

 

Facebook przypomniał mi o ważnych sprawach

Facebook ma bardzo użyteczną funkcję przypominania o wydarzeniach, które odbyły się okrągłe lata temu. Bardzo często możemy sami być zaskoczeni tym, czym się dzieliliśmy w przeszłości na fejsbukowej tablicy. Przed 2 laty napisałem post, który przy okazji takiego przypomnienia sam przeczytałem z ciekawością. Podzielę się i tutaj 🙂

###

Nigdy nie spotkałem osoby, która by mi powiedziała „ja to za wcześnie znalazłem/am Boga w swoim życiu”. Spotkałem za to sporo osób, które się dziwiły, że można czytać Biblię, podchodzić do niej poważnie i pokładać całą nadzieję i ufność w tym, co zrobił dla mnie Jezus Chrystus. Największe zdziwienie wynikało chyba z tego, że nie jestem śmiertelnie chory, ani nie jestem w później starości swojego życia.

A jak jest postanowione ludziom raz umrzeć, a potem sąd; Tak też Chrystus raz ofiarowany na zgładzenie grzechów wielu, drugi raz ukaże się bez grzechu tym, którzy go oczekują dla zbawieni [List do Hebrajczyków 9:27-28]

Kochani, nie wiemy, ile jeszcze zostało przed nami życia. A gwarantuję, że na każdego ten czas przyjdzie. Dzisiejszy świat pomija temat śmierci, a gdy ktoś bliski umiera, to temat się szybko zamyka. A przecież jedyna rzecz, która jest w życiu pewna, to właśnie jest śmierć… Żyjemy tak, jakby miało nie być śmierci, a umieramy tak, jakbyśmy nigdy nie żyli. Absurd. Zwolnij.

Wg Biblii każdy człowiek ma dług, którego nie jest w stanie spłacić.

Każdy z nas zgrzeszył, a Biblia mówi wprost, że Bóg nie może przebywać z takim człowiekiem na wieczność. To jest zła nowina – naszym „wkładem” jest grzech, a po śmierci będzie sprawiedliwy sąd. Jest to duży problem. Bo jak tu pogodzić to, że Bóg jest sprawiedliwy, ale jest też miłosierny? Ale gdzie duży problem, tam i jeszcze większe rozwiązanie tego problemu.

Więcej – Biblia gwarantuje pewność ratunku, jeśli tego zechcesz. Dla jasności, słowo „uratowanie” znaczy „zbawienie”, jakbyś kiedykolwiek zastanawiał się, „o czym do mnie tu mówią”. Teraz już, wiesz, od czego jest potrzebny ratunek 🙂 .

Gdzie jest zła nowina, tam pojawia się też dobra nowina – Bóg przygotował swojego Syna, Jezusa Chrystusa, który jako jedyny mógł być ofiarą za nas, bo nie uczynił nic złego pomimo, że miał takie same ku temu okazje jak my. Ponadto, będąc niewinnym, został zabity, świadomie biorąc na siebie grzechy każdego z nas. Więcej – On zmartwychwstał, pokonując grzech i śmierć. To jest klucz do życia wiecznego. A ta informacja jest zwana Ewangelią 🙂 .

List do Rzymian 3:23-24 – Wszyscy bowiem zgrzeszyli i są pozbawieni chwały Boga; A zostają usprawiedliwieni darmo, z jego łaski, przez odkupienie, które jest w Jezusie Chrystusie.

List do Rzymian 10:9 – Jeśli ustami wyznasz Pana Jezusa i uwierzysz w swoim sercu, że Bóg wskrzesił go z martwych, będziesz zbawiony.

Ewangelia Jana 3:16-17 – Tak bowiem Bóg umiłował świat, że dał swego jednorodzonego Syna, aby każdy, kto w niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. Bo Bóg nie posłał swego Syna na świat, aby potępił świat, lecz aby świat był przez niego zbawiony.

Pokładasz ufność w obrządkach, w tradycji, w jako-takim przestrzeganiu wybranych nakazów lub w byciu jako-takim moralnym człowiekiem? Cóż… to wszystko na nic. Jest tylko jedna droga. I sam Jezus to mówił.

Ewangelia Jana 14:6 – […] Ja jestem drogą, prawdą i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca jak tylko przeze mnie.

Ja zdecydowałem zapoznać się z Bogiem, zanim będzie „za późno” 🙂

###

Obecnie mija już 5-ty rok mojej „sztamy” (przymierza) z Bogiem 😉

Niedawno zmarła bliska mi osoba. Chłopak umarł na raka w wieku 32 lat. W ostatnim roku swojego życia odnalazł Boga. Odchodził jak bohater wiary, wiedząc gdzie idzie. Mówił, że gdyby wszyscy mieli jego perspektywę, nie smuciliby się. Zadbał o wszystkie „przyziemne” rzeczy przed śmiercią. Modlił się o innych, aby i oni spotkali w swoim życiu Jezusa i podążali za nim w codziennym życiu. W swoim cierpieniu nie narzekał. Chciałbym mieć go w pamięci, pamiętając, że on już jest na zawsze z Bogiem. Zdążył przyjąć wyciągniętą przez Boga rękę. Wybrał zaufanie Jezusowi, który świadomie dał się za niego zamordować. Dokonał najważniejszego dobrego wyboru w swoim życiu, a teraz już jest na zawsze bezpieczny z Bogiem 🙂

Historyjka – czy dobre uczynki zrównoważą złe uczynki?

Wyobraź sobie, że jesteś wysokiej klasy lekarzem. Ba, jesteś specjalistą na skalę świata. Opracowałeś nowatorską metodę przeszczepu serca, i tylko dlatego, że się tego podjąłeś, uratowałeś życie 100 osób.

Ponadto, masz wszelką potrzebną dokumentację, żeby potwierdzić, że te 100 osób by umarło, gdyby nie Twoja pomoc. Załóżmy, że jest to prawda – uratowałeś 100 osób od śmierci! 🙂

Ale przy okazji wyobraź sobie, że bardzo nie lubisz swojej teściowej. Na tyle bardzo, że swoje umiejętności lekarskie wykorzystałeś tutaj w bardzo złym celu. Teściowa umarła, a Ty dostajesz wezwanie na salę sądową. Jesteś oskarżony o zabicie swojej teściowej.

Argumentujesz w następujący sposób:

Wysoki Sądzie! Wiem, dlaczego się tu spotykamy i przyznaję się do winy! Jednak proszę o uwzględnienie tego, że dzięki swoim umiejętnościom uratowałem życie 100 osobom. Gdyby nie mój wkład pracy, te osoby byłyby już martwe.

Proszę więc o uwzględnienie tego, i wypuszczenie mnie na wolność. Proszę, niech ten zły czyn, którego się dopuściłem, zostanie zrównoważony dobrymi uczynkami polegającymi na uratowaniu 100 osób. Wnioskuję o wypuszczenie mnie na wolność i o zmazanie ze mnie tej winy.

Co zrobi sąd? Wypuści Cię? A może zostaniesz ukarany? Jaka będzie kara? Czemu?

###

Jak widać, łatwo jest nam zrozumieć ziemską sprawiedliwość 🙂 . To proste zrozumienie napotyka jednak na poważne problemy, gdy zaczynamy mówić o Bogu. A przecież jesteśmy stworzeni na obraz i podobieństwo Boga, więc to powyższe zrozumienie powinno dać się prosto uogólnić, gdy rozmawiamy o tym, co się z nami stanie po śmierci. Myślę, że trzeba ten temat omówić.

Trzeba tylko zadać sobie pytanie, jakie są Boże zasady sprawiedliwości. Można np. sobie przyjąć, że Bóg śpi w nocy i wtedy nie widzi. Takie założenie przyjmuje bardzo dużo ludzi. A Ty skąd czerpiesz informacje o Bogu? Ja ufam w tej kwestii Słowu Bożemu. 🙂

Przy okazji w niektórych fragmentach Biblii zacytowanych poniżej kryje się krótka odpowiedź, jaki był plan Boga. To znaczy, jak uratować od problemów człowieka, który przez swoje złe uczynki po śmierci powinien pojawić się przed sądem, tak jak ten powyższy lekarz.

Ale o tym będzie już inny wpis 😉 .

List do Rzymian 3:20 – Dlatego z uczynków prawa nie będzie usprawiedliwione żadne ciało w jego oczach, gdyż przez prawo jest poznanie grzechu.

List do Rzymian 3:23 – Wszyscy bowiem zgrzeszyli i są pozbawieni chwały Boga.

List do Rzymian 6:23 – Zapłatą bowiem za grzech jest śmierć, ale darem łaski Boga jest życie wieczne w Jezusie Chrystusie, naszym Panu.

List do Hebrajczyków 9:27 – A jak jest postanowione ludziom raz umrzeć, a potem sąd.

Co zrobi sąd? Wypuści Cię? A może zostaniesz ukarany? Jaka będzie kara? Czemu?